RSS
sobota, 13 lutego 2010
Blog Roku 2009

11 lutego ogłoszono wyniki konkursu Blog Roku. Główna nagroda i zaszczytny tytuł przypadł blogowi zimno.blog.pl. Gratulacje:)

Tytuł Blog Roku 2009 Wyróżnienie Główne otrzymał blog hatalska.com i to nie jedyna nagroda, bowiem blog zwyciężył również w kategorii Profesjonalne.


Nagroda w pełni zasłużona. Hatalskiej udało się zrobić to, co nie wyszło dobrze zapowiadającej się Irenie Mrozek - blog gromadzący ciekawe reklamy z mocnym silnikiem mertorycznym. Gratulacje.


Tagi: blog roku
11:26, mechev
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Marzenie każdego chłopczyka, czyli jak zamienić resoraka na prawdziwą furę

źródło: http://nissan.wnet.hu/PL_zlomowanie/

Już w kilkunastu państwach Unii Europejskiej funkcjonują dopłaty ekologiczne do zakupu nowych samochodów. Program pozwala na otrzymanie zniżek przy zakupie nowego auta dla tych, którzy oddadzą stary pojazd na złom.
W ten sposób kraje UE chcą pozybyć się z dróg przestarzałych, zanieczyszczajacych środowisko samochodów oraz wspomóc rynek motoryzacyjny.
Również w Polsce powstaje projekt wprowadzenia podobnych dopłat, a że dyskusje w tym temacie niemiłosiernie się przeciągają niektórzy producenci wzięli sprawę w swoje ręce.

Do końca czerwca wszyscy, którzy decydując się na kupno nowego Nissana i pozostawią w salonie stary samochód-zabawkę mogą liczyć na specjalne rabaty. Najświeższa kampania reklamowa Nissana to oczywiście efekt inspiracji nowym programem dopłat ekologicznych. Pomysł ciekawy i przy okazji wytyka opieszałość polityków. Bardzo fajnie.

piątek, 29 maja 2009
Koszulki Koneserów


Robię zakupy w delikatesach Alma (uwaga: to taki market o którym nie wypada mówić inaczej niż - Delikatesy). Jednakże stosowane tam promocje i program lojalnościowy to często kpina i brak szacunku dla klienta.

Alma to importowany i wyszukany  towar z wyższej półki -  celuje w konsumenta z grubszym portfelem.  Takiego klienta należy dopieścić i sprawić żeby poczuł się wyjątkowo. Nie sprawdzą się tutaj tanie chwyty praktykowane w takich przybytkach jak Tesco czy Carrefour. W tym drugim dostaliśmy kiedyś za zakupy kupony ze zdrapkami a w nagrodę chińską zabaweczkę.

W Almie za zakupy uzbieraliśmy już trochę notesików z magnesem do lodówki...

Innym razem zakupy powyżej pewnej kwoty premiowane były kuponem o wartości 5 zł na wybrane NAJDROŻSZE produkty. Jak zachowa się w takiej sytuacji klient? Ten z chudszym portfelem który na codzień kupuje kruche ciasteczka za 3zł nie sięgnie po specjalne włoskie ciasteczka za 27zł, bo te 5zł różnicy niespecjalnie zrobi mu różnicę w faktycznej cenie. Klient bogatszy tylko się uśmieje, co miałam okazję zaobserwować osobiście - pewnien mężczyzna przy kasie płacił właśnie rachunek na około 700zł, gdy pani zapytała czy jest zainteresowany rzeczonym kuponem na 5zł zniżki...

Niedawno w ręce wpadła mi ciekawa almowa ulotka Klubu Konesera. Klub Konesera to tutaj rodzaj programu lojalnościowego, w którym za wydane w Almie pieniądze otrzymuje się punkty , założenie jest takie, że jeden punkt = 10zł, zdobyte punkty można wymieniać na nagrody. Ciekawostką jest, że niektóre nagrody można odebrać dopiero po uprzednim dopłaceniu do tego, ale o tym może innym razem..

Wracając do ulotki.. Tym razem Alma zachęca do odbioru koszulki po promocyjnie niskiej liczbie punktów.  Jak łatwo obliczyć koszulka oszacowana została pierwotnie na 260 punktów czyli 2600zł a w promocji wartość punktów to "jedynie"  1800zł. Kosztowna ta koszulka! Ba! W końcu to koszulka polo! I jeszcze z bawełny! A do tego klasyka czerni! A jak się przyjrzeć to nawet logo Almy jest! Wygląda jak koszulka pracownika Almy - zawsze o takiej marzyłam.

 

czwartek, 30 kwietnia 2009
Wirus świńskiej grypy

 

..że tak powiem - na czasie. Ale czy w sytuacji, kiedy na świńską grypę umierają ludzie a Światowa Organizacja Zdrowia  wprowadziła piąty stopień zagrożenia pandemią jest to dobry sposób na promocję? Dodam, że rzecz dotyczy dość uznanej firmy od oprogramowania antywirusowego. Spore ryzyko, nawet jak na branżę "niczego się nie boimy".

A przy okazji  - dziś akurat trafiłam na Onecie na artykuł zatytułowany "Świńska grypa" zagraża również komputerom". Okazuje się, że japońscy internauci zaczęli otrzymywać maile z załącznikiem "Informacja na temat świńskiej grypy", który w rzeczywistości jest wirusem komputerowym.
Eh, czyli nie tak całkiem na czasie...

 

poniedziałek, 23 marca 2009
Kazimierz Marcinkiewicz w reklamie

Nasz były premier nie wystąpił w reklamie a mimo to znalazł się w niej i to nie sam, ale razem z  ukochaną Isabel.
Co prawda na banerku widnieje imię Izabel, ale nikt nie ma wątpliwości, że chodzi właśnie
o tych dwoje.
Niestety nie udało mi się zidentyfikować operatora, bo akurat nie zadziałało u mnie przekierowanie.


Ale, jak widać przyszła do nas nowa moda w reklamie -  żerowania na taniej sensacji.
Ostatnio głośno było również o Burger King, który PR-owo wykorzystał aferę z "rzucającym mięsem" Kamilem Durczokiem (szczegóły tej akcji na Mediarun).







środa, 18 marca 2009
Młodszy Farciarz poszukiwany

"Rekrutacja w Bols" to jeden z moich ulubionych virali.

Jeszcze wszyscy pamiętają zeszłoroczne ogłoszenie z ofertą pracy dla Testera Wódki, które burzą przeszło przez fora, blogi i w szybkim tempie rozprzestrzniło się wśród użytkowników sieci. Nic dziwnego, wszak już sama nazwa stanowiska elektryzowała, a zajęcie dla niektórych wręcz wymarzone;) Wśród wymagań stawianych potencjalnym kandydatom znalazł się patent na sternika jachtowego, co było nawiązaniem do sławnej już "Łódki Bols". Niektórzy internauci potraktowali ogłoszenie całkiem serio;) A Bols sprytnie ominął zakaz reklamowania napojów alkoholowych.

 

Tym razem, w związku z planowaną akcją promocyjną w klubach, firma poszukuje Młodszego Farciarza. Nazwa stanowiska wydaje się dziwna, ale tylko do chwili  kiedy poznamy jego obowiązki:
  • opieka nad zespołem 12 pięknych ambasadorek (zdjęcie niżej),
  • organizowanie zakwaterowania i wyżywienia,
  • planowanie tras podróży,
  • wybór klubów.


I jak tu nie mieć do nich serca?
Tylko jednego szkoda - dlaczego nikt nie pochwalił się wynikami z poprzedniej kampanii? Może tym razem ktoś naprawdę dostanie tę robotę? No i czekamy na jakieś podsumowanie!

wtorek, 17 marca 2009
Zmień buty, zmień opony

Continental zachęca do wymiany opon poprzez analogię do zmiany butów stosownie do okoliczności. Ciekawe.









Tagi: opony
22:23, ebe4
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 marca 2009
Dziecko z sieci
Przyjaciele w komunikatorze, pupil online, sex w Second Life, ciąża online
Kiedyś obudzimy się w sieci...


http://babystrology.com/baby-tools/baby-tickers/

poniedziałek, 02 marca 2009
Nieśmiertelny goździk

Propaganda w służbie marketingu.
Kiedyś było odwrotnie.


źródło: http://www.pleasureplanet.pl/index.php

niedziela, 22 lutego 2009
Wino marki Wino
Wino Owocowe Czerwone Słodkie Arizona to chyba najbardziej znane w Polsce tanie wino owocowe. Duży wpływ na jego popularność miał reportaż "Arizona", o mieszkańcach popegieerowskiej wsi Zagórki. Tytułowe wino, jako towar pierwszej potrzeby, topiło smutki, biedę i nieosiągalne marzenia.
Dzisiaj tanie wina zalegają na najniższych marketowych półkach i wydawać by się mogło, że mało kto o nich pamięta.
Nie wiem czy to sentyment czy uwielbienie dla niewyrafinowanego smaku sprawia, że miejsca, takie jak winka.net cieszą się popularnością. Serwis skupia społeczność ludzi zainteresowanych tematyką (teoria, praktyka, who knows?) tanich win. Oprócz ocen i recenzji win (2062 pozycji!), znajduje się tutaj ranking win, galeria etykiet, baza artykułów tematycznych i porad. Moją uwagę przyciągnęło również Forum, gdzie znależć można właściwie wszystko: porady na kaca, najlepsze sklepy, zdjęcia z zakrapianych imprez, doświadczenia i przemyślenia związane z piciem alkoholu...
Ponadto można również "ustawić na jakiś wypitek", czyli umówić się z  kimś na wino.
Swego czasu funkcjonował  też serwis chlanie.net, gdzie kompanów do kieliszka szukało się poprzez wyszukiwarkę o kryteriach takich jak: wiek, płeć, miejsce zamieszkania i preferowany trunek.

Znacznie gorzej radzą sobie serwisy traktujące o winach z wyższej półki:

- mojewino.pl (dokładne recenzje, zawierające m.in. informace na temat rocznika, szczepu, winnicy, bukietu smakowego,można oceniać wina a na podstawie tego system poleca nam wina, które mogą się nam również spodobać, według mojej oceny serwis bardzo wartościowy ale zdecydowanie brakuje mi tutaj interaktywnej społeczności)

- wineo.pl (portal społecznościowy umożliwiający ocenianie i opisywanie win, w serwisie znajduje się encyklopedia win oraz dział Enoturystyka)

Miejmy nadzieję, że takie serwisy przetrwają próbę czasu, przynajmniej do momentu, kiedy zacznie się u nas pić więcej tych dobrych i droższych win. Tymczasem nie wszyscy są Markami Kondratami i podróżują za winem po świecie. Na razie większości wystarczy dobra opinia czy porada sprzedawcy w sklepie, cóż nawet jeżeli nie zawsze trafi w nasze gusta.

sobota, 14 lutego 2009
Strzał w kolano

Znany monopolista Telekomunikacja Polska SA w swojej reklamie umieszcza takie oto słowa: "Już zawsze będziemy razem.. tak wiele nas łączy..." Znając uczucia, jakie żywi do tej instytucji większość naszych rodaków, już widzę tę pianę na ustach.

http://www.walentynki-2009.pl/

 

czwartek, 12 lutego 2009
Gdzie ci rycerze?

Który facet poleci na ten tekst o szlachetnym rycerzu? Wydaje mi się, że gra już bardziej przyciągnęłaby uwagę przekazem w stylu:


"Stocz morderczą walkę na śmierć i życie z krwiożerczymi bestiami"

lub

"Krwawa bijatyka i mordobicie w średniowiecznym stylu" ;p

No dobra są jeszcze mali chłopcy, którzy na szczęście mają rycerskie dusze, ale to nie ta bajka, nie ten target.

Tagi: gry
19:56, ebe4
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lutego 2009
Skarpetki
Na okazję zbliżających się Walentynek zewsząd atakują nas słodkie i sexowne kreacje w barwach red.  Ale czasami trafia się coś naprawdę oryginalnego.
fragment strony skarpetkowo.pl
Podobno skarpet, dezodorantów, kremów przeciwzmarszczkowych, swetrów w romby.... Jednym słowem NIE WSZYSTKO NADAJE SIĘ NA PREZENT:)

Wyobrażacie sobie minę ukochanej/ukochanego obdarowanych w dniu Świętego Walentego, skarpetkami antyzapachowymi, antygrzybicznymi i antybakteryjnymi? (takie są właśnie te skarpetki) Pomysł bardzo ryzykowny.

Kreacja na tyle przykuła moją uwagę, że pozostałam dłużej na stronie, dzięki czemu odkryłam jeszcze więcej smaczków. Ciekawostką są oferowane przez sklep bony upominkowe. Bon można zamówić i opłacić przez internet, po czym sklep wysyła go e-mailem do obdarowanej osoby. Oczywiście zrozumiałe jest, że sklep umożliwia nam pozostanie anonimowym darczyńcą. W końcu bon moze być bardzo sugestywnym podarkiem na przykład dla kolegi z sąsiedniego biurka w pracy.

Na stronie znajduje się bardzo rozbudowany, jak na tego typu witrynę, blog firmowy. Zawartość bardzo zróżnicowana począwszy od przetworzonych treści bajek o Kopciuszku, czy Królewnie Śnieżce, poprzez typowo skarpetkowe tematy  i aż do zwykłych rozważań życiowych. Blog zachwycił jury konkursu “Firmowy Blog Roku 2008" i przyznano mu drugie miejsce.
Całość przedsięwzięcia reklamuje się hasłem "“Skarpetki, że mucha nie siada!”. Do tego logo z przekreśloną skarpetką i muchą.
Dość siermiężny marketing:)


Ale co by nie mówić problem śmierdzących skarpetek to utrapienie wielu osób, więc sam produkt (jeśli faktycznie dobry) jest ciekawy i sam się broni.

 

niedziela, 01 lutego 2009
Pomysł na walentynkową kolację

 

No to pomysł na walentynkową kolację z głowy:) Dla Niego kocie żarcie, a jak dobrze pójdzie to jeszcze dla kota wygrasz miskę.

piątek, 30 stycznia 2009
Niełatwo być zboczkiem
Zanim o zboczkach, najpierw kilka informacji. Chciałabym pisać tutaj nie tylko o internetowych kampaniach reklamowych, ale również o ciekawych stronach www, zjawiskach i postaciach Internetu. Na dobry początek - Fotka.pl
Wybrałam Fotka.pl, ponieważ aktualnie jest to jedyny, obok o2.pl, tak duży serwis nie będący w rękach takich potentatów jak Agora, Onet czy Interia. Portal powstał siedem lat temu, a jego pierwowzorem był amerykański HotorNot.com. Dzisiaj Fotka.pl liczy sobie 6 mln użytkowników a jego wartość szacowana jest na 200 mln zł.

Serwis jest dla wielu osób miejscem socjologicznych obserwacji. Najciekawsze zdjęcia wyszukał i zarchiwizował Billy The Fish na swoim blogu http://fotkapeel.pinger.pl. Polecam:)

Jednak mnie wpadło w oko coś zupełnie innego - KLAN o elektryzującej nazwie "Klan zboczuchów forum sex". Członkowstwo w tymże miejscu jest rozpatrywane przez założycieli w sposób indywidualny (mile widziane uzasadnienie chęci członkowstwa wraz z załącznikiem). Oprócz tego obowiązuje także regulamin, którego treść prezentuję poniżej.


źródło regulaminu: http://www.fotka.pl/klan/1341/Klan_zboczuchow_forum_sex/
wtorek, 27 stycznia 2009
Super Express nazywa rzeczy po imieniu

Akurat tego dziennika nie czytam (dla mnie jest za mocny;p)) ale hasło oddaje ducha gazety i to mi się podoba.  Na pewno brzmi lepiej niż hasło przewodnie pamiętnej kampanii Gazety Wyborczej - „Nam nie jest wszystko jedno”...

sobota, 24 stycznia 2009
Hiszpańska paella, hinduska aktorka, angielska królowa i jamajska muzyka

 

Trwa kampania reklamowa dań gotowych marki Frosta. W telewizji można obejrzeć spot reklamowy tradycyjego dania hiszpańskiego - Paella.

Skoro danie jest hiszpańskie to dlaczego do promocji zaangażowano hinduską gwiazdę – Maushmi Udeshi? Rytm muzyki skomponowanej specjalnie do reklamy też nie brzmi hiszpańsko. Mnie bardziej podchodzi pod reggae. Na domiar złego w spocie zamiast "paeja" wymawiają "paella". No chyba, że to celowe i ma ułatwić odszukanie produktu w marketowej lodówce ?! Hiszpanie pewnie dostaliby zawału serca:)
Spot ogłądałam kilka razy, żeby zrozumieć o co właściwie chodzi w przedstawionej historii. Dalej nie wiem.

Dziś miała się rozpocząć kampania internetowa. Bannery przekierowały mnie na stronę internetową , na której niestety są błędy. Oj ktoś się tu nie przygotował.

Jak tylko pojawią się zapowiadane virale, na pewno je tutaj umieszczę. Tym bardziej, że różnorodność się zwiększy, bo ma w nich wystąpić angielska królowa:)

 




 

Tagi: paella
19:09, ebe4
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009
Poślubić miliony czy stracić je na loterii?

W mojej rodzinie zdarzyły się dwie pokaźne wygrane w popularnego Totolotka.
Z drugiej strony znam też takich, co przez lata zostawili w kolekturze naprawdę duże pieniądze.
A propos poniższego, myślę, że prościej wyjść za mąż za obrzydliwego starca, który jest bajecznie bogaty;p






środa, 21 stycznia 2009
Problemy z kobiecością
Pop-up co ma dużo pierwiastka męskiego i jeszcze ta nieudana obróbka graficzna... Obleśne?


wtorek, 20 stycznia 2009
RPG po polsku


Tagi: gry rpg
20:44, ebe4
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 stycznia 2009
Swojsko i kulturalnie

"Banalne" spotkało się w parze z "niezręczne". Połączenie hasła "Księgarnia na poziomie" z jej nazwę "e-ZAGRODA" wyszło trochę jak reklamowanie hamburgera sloganem "luksus na który możesz sobie pozwolić"...

sobota, 10 stycznia 2009
Pluszowy plemnik

"Kup sobie katar, kaszel, ..." może nie brzmi zachęcająco, ale za to jak intryguje:)

Jest to reklama sklepu internetowego oferującego pluszowe mikroby.
Oferta jest podzielona na takie kategorie, jak: infekcje, epidemie, zakaźne, płciowe, komórki ciała. W asortymencie znajdują między innymi: pluszowe plemniki, bakteriofagi, pchły, pryszcze i wiele innych. Kto chętny?





fragment strony http://www.giantmicrobes.pl


Zastanawia mnie, czy to faktycznie dobrze się sprzedaje. Pewnie większość nabywana jest jako zabawny gadżet.
Osobiście widzę w niektórych duży potencjał inspirowany własnym doświadczeniem. Jako dziecko zachorowałam na ospę. Na ciele miałam białe kropki od maści, którą smarowało się krosty. Babcia podarowała mi wtedy ciekawą zabawkę - pieczątki z motywami kwiatów. Powiedziała, że teraz jestem cała w "pieczątkach" i do tego jeszcze mogę bawić się pieczątkami:)
W ten oto zabawny sposób oswoiłam swoją chorobę. Myślę, że podobnie mogą zadziałać niektóre pluszowe mikroby.

piątek, 09 stycznia 2009
Mikołaj znowu się pomylił?

Taaaak, ale na szczęście mamy Allegro:)
Chociaż ...samo sprzedawanie prezentów to rzecz dyskusyjna.





czwartek, 08 stycznia 2009
Otwarte tylko do soboty

Rozpocząłeś swoją pierwszą pracę? Jeszcze do 10 stycznia możesz wybrać otwarty fundusz emerytalny. Później wylosuje za ciebie urzędniczka Marzena:)

W ostatnim tygodniu sypnęło z tej okazji reklamami.
Commercial Union Aviva stworzył bardzo fajną stronę internetową, której główną bohaterką jest zgnuśniała urzędniczka Marzena.
Oto najciekawszy wpis z blogu Marzeny oraz fragment strony z jej fotografią.

"Do diabła z tymi młodymi!Trąbią wszędzie, że trzeba fundusze wybierać, a oni jak w kij dmuchał. "Niech sobie Marzena wybiera"... I dobrze w sumie, bo ja sama wiem najlepiej, co dla nich będzie dobre. Oni by wybierali, kombinowali itd. Sprawdzać chcą jakieś tabelki, wyniki, zyski , który wyżej, który niżej, który ma większy kapitał i takie inne bzdury. A kogo to obchodzi?

Ja tam patrzę czy ładna nazwa. A właściwie, to ja najbardziej lubię te fundusze, co ich nazwę łatwo da się wymówić. Teraz nawymyślali tych obcych nazw i człowiek potem sobie język na starość łamie. A polskich nazw prawie nie ma. Dziwi mnie to. Ale dobrze, ja się znam na tym, ja sobie poradzę. Mnie od razu strzyka w kościach, jak wyczuje zły fundusz zagraniczny".


fragment strony http://10stycznia2009.pl.
_____________________________________________________________________________________________________




ING przekonuje nas, że warto poświęcić trochę czasu na wybór funduszu, gdyż wybieramy go na całe życie.
(Tak naprawdę to można go zmienić, więc ING trochę naciąga;p)



wtorek, 06 stycznia 2009
Zagraj w discreet

Z komunikatora internetowego wyskoczyła mi taka oto reklama (w formie gry). Zamarłam w bezruchu i przestrachu (stąd ten wynik;p).

Tagi: gry
20:44, ebe4
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2